Konie na pastwisku jedzące trawę

22 czerwca, 2026

Zespół Cushinga u koni. Na czym polega to zaburzenie hormonalne i jak wspierać konia podczas terapii?

Zespół Cushinga u koni to potoczna, nadal często używana nazwa choroby, którą we współczesnej medycynie weterynaryjnej określa się jako PPID, czyli pituitary pars intermedia dysfunction — dysfunkcję części pośredniej przysadki mózgowej. To jedno z najważniejszych zaburzeń endokrynologicznych u starszych koni, kuców i osłów. Nie jest to „zwykłe starzenie się organizmu”, choć wiele objawów może początkowo wyglądać niepozornie: koń gorzej linieje, traci mięśnie, częściej choruje, ma gorszą jakość sierści, spada jego wydolność albo pojawiają się nawracające problemy z kopytami.

Z praktycznego punktu widzenia PPID jest chorobą przewlekłą i postępującą, ale możliwą do skutecznego kontrolowania. Warunkiem jest szybka diagnostyka, leczenie prowadzone przez lekarza weterynarii oraz dobrze zaplanowane wsparcie żywieniowe, pielęgnacyjne i metaboliczne. Michigan State University College of Veterinary Medicine wskazuje, że PPID dotyczy ponad 20 proc. starszych koni, kuców i osłów, najczęściej zwierząt powyżej 15. roku życia, choć może występować również u młodszych osobników.

Czym właściwie jest PPID, czyli zespół Cushinga u koni?

PPID jest chorobą przysadki mózgowej. Dokładniej dotyczy części pośredniej przysadki, która zaczyna funkcjonować nieprawidłowo. U zdrowego konia aktywność tej części przysadki jest kontrolowana m.in. przez dopaminę. 

W przebiegu PPID dochodzi do zaburzenia tej kontroli, przez co komórki części pośredniej przysadki stają się nadmiernie aktywne i produkują zwiększone ilości hormonów oraz prekursorów hormonalnych, w tym pochodnych POMC, takich jak ACTH. Choroba Cushinga u koni należy do najczęściej diagnozowanych zaburzeń endokrynologicznych u starszych zwierząt. PPID prowadzi do nadmiernego wydzielania hormonu ACTH przez przysadkę mózgową, co wpływa na metabolizm, odporność i kondycję organizmu. Objawy rozwijają się stopniowo, dlatego wielu właścicieli długo nie zauważa pierwszych sygnałów ostrzegawczych.

Zespół Cushinga u koni nie jest dokładnie tym samym, czym choroba Cushinga u psów lub ludzi. U koni problem koncentruje się głównie wokół części pośredniej przysadki, a nie klasycznego nadmiaru kortyzolu w takim mechanizmie, jaki typowo opisuje się u innych gatunków. Dlatego coraz częściej odchodzi się od nazwy „Cushing” na rzecz precyzyjnego określenia PPID, które to u koni jest odmienną postacią zaburzenia przysadkowego niż klasyczny hiperadrenokortycyzm zależny od przysadki opisywany u ludzi czy psów.

Choroba Cushinga u koni rozwija się stopniowo

PPID wiąże się z zaburzeniem pracy części pośredniej przysadki mózgowej. W wielu przypadkach dochodzi do jej powiększenia lub rozwoju gruczolaka, który wpływa na nadmierne wydzielanie ACTH. Choroba występuje u wszystkich ras i obu płci, choć częściej diagnozuje się ją u kuców oraz starszych klaczy.

„Pierwsze objawy PPID bywają subtelne i łatwo je przeoczyć” — podkreślają lekarze weterynarii zajmujący się końmi sportowymi i rekreacyjnymi. Zmiany rozwijają się miesiącami, dlatego właściciele często wiążą je wyłącznie z wiekiem zwierzęcia.

Jakie są objawy choroby Cushinga u koni?

Objawy PPID mogą być bardzo charakterystyczne, ale nie zawsze pojawiają się od razu. Wczesne stadium choroby bywa trudne do zauważenia, szczególnie u koni starszych, u których część symptomów może być błędnie przypisywana wiekowi.

1. Zaburzenia linienia i długa, kręcona sierść

Najbardziej klasycznym objawem PPID jest hipertrichoza, czyli nadmierny wzrost długiej, często falowanej lub kręconej sierści, która nie wypada prawidłowo sezonowo. MSD Veterinary Manual wskazuje, że nabyta hipertrichoza u koni jest związana z PPID, a u starszych koni, zwykle powyżej 18. roku życia, stanowi bardzo charakterystyczny objaw choroby.

W praktyce właściciel może zauważyć, że koń:

  • nie linieje wiosną tak jak wcześniej,
  • ma długą sierść na szyi, brzuchu, kończynach lub pod żuchwą,
  • poci się mimo umiarkowanej temperatury,
  • wygląda na „zaniedbanego”, choć pielęgnacja jest prawidłowa,
  • wymaga częstszego golenia.

2. Utrata masy mięśniowej i zmiana sylwetki

Konie z PPID często tracą mięśnie, szczególnie na grzbiecie i zadzie. Mogą wyglądać „staro”, mieć zapadniętą linię grzbietu, słabszą muskulaturę i większy brzuch. Dla hodowcy lub opiekuna to ważny sygnał, ponieważ koń może jednocześnie nie być skrajnie chudy — czasem traci mięśnie, ale zachowuje tkankę tłuszczową, zwłaszcza gdy współistnieje insulinooporność lub zespół metaboliczny.

3. Ochwat lub nawracające problemy z kopytami

Ochwat jest jednym z najpoważniejszych powikłań PPID. U koni z zaburzeniami hormonalnymi ryzyko ochwatu rośnie szczególnie wtedy, gdy PPID współistnieje z zaburzeniami gospodarki insulinowej. Cornell University College of Veterinary Medicine wymienia oznaczanie ACTH i insuliny jako jedne z najczęściej stosowanych badań w diagnostyce i monitorowaniu PPID, co pokazuje praktyczne znaczenie równoczesnej oceny osi przysadkowej i metabolizmu węglowodanów.

Niepokoić powinny:

  • nawracające epizody bolesności kopyt,
  • ostrożny chód,
  • niechęć do ruchu po twardym podłożu,
  • przyjmowanie pozycji odciążającej przód,
  • poszerzona linia biała,
  • pierścienie na puszce kopytowej,
  • częste ropnie,
  • pogorszenie jakości rogu kopytowego.

Ochwat u konia z PPID nie jest problemem „tylko kowalskim”. Wymaga równoległej pracy lekarza weterynarii, kowala lub podkuwacza, dietetyka koni i opiekuna.

4. Spadek odporności i nawracające infekcje

Konie z PPID mogą mieć obniżoną odporność. W praktyce może się to objawiać częstszymi infekcjami skóry, dłuższym gojeniem ran, nawracającymi problemami z zatokami, ropniami, pasożytami lub chorobami przyzębia. W gospodarstwie utrzymującym większą liczbę koni taki osobnik wymaga szczególnej kontroli, ponieważ może gorzej reagować na obciążenia środowiskowe.

5. Nadmierne pragnienie i częstsze oddawanie moczu

U części koni występuje polidypsja i poliuria, czyli zwiększone pragnienie oraz częstsze oddawanie moczu. Objawy te nie są specyficzne wyłącznie dla PPID, dlatego wymagają diagnostyki różnicowej. Mogą być związane także z innymi problemami metabolicznymi, nerkowymi lub żywieniowymi.

6. Apatia, spadek wydolności i zmiany zachowania

Niektóre konie z PPID są ospałe, mniej chętne do pracy, wolniej się regenerują i gorzej znoszą wysiłek. Właściciel może mieć wrażenie, że koń „nagle się postarzał”. Inne konie są niespokojne, zmieniają zachowanie albo mają zaburzony rytm aktywności. Objawy te są mało swoiste, ale w połączeniu z zaburzeniami sierści, utratą mięśni lub ochwatem powinny skłaniać do diagnostyki endokrynologicznej.

Jak wygląda diagnostyka choroby Cushinga u koni?

Rozpoznanie PPID powinno być stawiane przez lekarza weterynarii na podstawie obrazu klinicznego i badań laboratoryjnych. Nie powinno się wdrażać leczenia wyłącznie dlatego, że koń jest starszy albo ma “inną niż dotychczas” sierść.

Rozpoznanie choroby opiera się przede wszystkim na badaniu poziomu ACTH we krwi. Najczęściej wykonuje się je pod koniec lata oraz jesienią, kiedy różnice między końmi zdrowymi a chorymi stają się bardziej widoczne. 

W niektórych przypadkach lekarz weterynarii zaleca dodatkowo test stymulacji TRH albo test hamowania deksametazonem. Regularna kontrola poziomu ACTH pozwala szybciej ocenić skuteczność terapii i stan konia. 

U koni z PPID bardzo ważna jest ocena gospodarki insulinowej. Nie każdy koń z PPID ma insulinooporność, ale gdy zaburzenia współistnieją, ryzyko ochwatu istotnie rośnie. Michigan State University w materiałach dotyczących badań endokrynologicznych koni wskazuje, że czynniki takie jak dieta o wysokim indeksie glikemicznym, bujna młoda trawa, pasze zbożowe, ograniczony ruch i predyspozycje genetyczne mają znaczenie w zaburzeniach metabolicznych koni.

Jakie składniki diety pomagają w zapobieganiu wrzodom żołądka u konia?

Leczenie zespołu Cushinga u koni wymaga stałej kontroli

Podstawą terapii pozostaje pergolid, który wpływa na regulację gospodarki hormonalnej. Leczenie trwa przez całe życie zwierzęcia i wymaga systematycznego monitorowania parametrów krwi.

Równie ważna pozostaje codzienna opieka nad koniem. Dieta powinna zawierać pasze niskocukrowe i niskoskrobiowe, ograniczające ryzyko insulinooporności oraz ochwatu. W żywieniu często wykorzystuje się także suplementację wspierającą odporność, kondycję skóry, sierści i kopyt.

Po rozpoczęciu leczenia lekarz zwykle kontroluje odpowiedź kliniczną i laboratoryjną. Starsze rekomendacje EEG wskazywały, że test użyty do rozpoznania PPID, np. ACTH bazowe lub test stymulacji TRH, można powtórzyć po 4–8 tygodniach od rozpoczęcia terapii, aby ocenić odpowiedź na leczenie. W praktyce monitoruje się:

  • poprawę linienia,
  • zmniejszenie potliwości,
  • samopoczucie,
  • masę ciała i mięśnie,
  • ryzyko ochwatu,
  • wyniki ACTH,
  • insulinę, jeśli jest wskazanie,
  • stan kopyt,
  • apetyt i tolerancję leku.

U niektórych koni na początku terapii może wystąpić spadek apetytu lub przejściowa apatia. Dawkowanie i ewentualne korekty powinien prowadzić lekarz weterynarii.

Jak wspierać konia z PPID podczas terapii?

Wsparcie konia z PPID powinno obejmować kilka obszarów: żywienie, kontrolę masy ciała, profilaktykę ochwatu, pielęgnację sierści, odporność, kopyta, zęby, pasożyty i komfort termiczny.

1. Żywienie konia z PPID – najważniejsza jest kontrola cukrów i skrobi

U koni z PPID żywienie należy dostosować przede wszystkim do kondycji, wyników insuliny, historii ochwatu i aktualnej masy ciała. Nie ma jednej dawki dla wszystkich koni z PPID. Inaczej żywi się konia z nadwagą i insulinoopornością, inaczej starszego konia tracącego mięśnie, a jeszcze inaczej kuca po epizodzie ochwatu.

Jeżeli koń ma podwyższoną insulinę, nadwagę albo historię ochwatu, podstawą jest ograniczenie niestrukturalnych węglowodanów, czyli przede wszystkim cukrów prostych, fruktanów i skrobi. W praktyce oznacza to ostrożność z owsem, mieszankami zbożowymi, melasą, wysłodkami melasowanymi, słodkimi musli oraz niekontrolowanym dostępem do bujnej trawy.

U koni metabolicznych szczególne ryzyko stanowi:

  • młoda, intensywnie rosnąca trawa,
  • pastwisko po chłodnych nocach i słonecznych dniach,
  • zboża,
  • pasze wysokocukrowe,
  • duże jednorazowe dawki treściwe,
  • smakołyki zbożowe i melasowane.

Najbezpieczniejszą bazą żywienia zwykle pozostaje dobrej jakości siano, ale w przypadku koni z wysokim ryzykiem ochwatu warto rozważyć analizę siana pod kątem cukrów. Gdy siano ma zbyt wysoką zawartość cukrów, lekarz lub dietetyk może zalecić jego moczenie, choć trzeba pamiętać, że moczenie zmienia również zawartość części składników mineralnych.

2. Białko i aminokwasy – kluczowe przy utracie mięśni

W PPID częstym problemem jest utrata masy mięśniowej. Samo „dokarmianie kaloriami” nie wystarczy, jeśli dawka nie dostarcza odpowiedniej jakości białka i aminokwasów. Szczególne znaczenie ma lizyna, metionina i treonina. U starszych koni trzeba też brać pod uwagę stan uzębienia, zdolność przeżuwania i realne pobranie paszy objętościowej.

W praktyce można rozważyć:

  • pasze niskocukrowe dla seniorów,
  • sieczki bez melasy,
  • niemelasowane wysłodki buraczane,
  • źródła dobrej jakości białka,
  • kontrolowane dodatki tłuszczowe, jeśli koń wymaga zwiększenia energii.

U koni z insulinoopornością energia nie powinna pochodzić głównie ze skrobi. Lepszym rozwiązaniem bywają włókno i tłuszcz, ale ich ilość musi być dopasowana do kondycji i pracy konia.

Dla wzmocnienia mięśni konia warto postawić na preparat DOLFOS PETS – Horsemix Muscle. To produkt zawierający HMB (pochodną leucyny) oraz wysoki poziom aminokwasów egzogennych. Doskonale wspomaga rozwój i funkcjonowanie mięśni, a także wspiera ich regenerację. Preparat zawiera spirulinę, która pomaga w odbudowie mięśni i skraca czas ich regeneracji, a także kozieradkę wzmacniająca organizm. Horsemix Muscle posiada w składzie witaminę E i C, selen oraz biotynę.

3. Preparaty mineralno-witaminowe – kiedy są szczególnie potrzebne?

Konie z PPID często wymagają uzupełnienia składników mineralnych i witaminowych, zwłaszcza gdy dawka opiera się głównie na sianie i ograniczonej ilości paszy treściwej. W praktyce szczególną uwagę warto zwrócić na:

  • cynk,
  • miedź,
  • selen,
  • witaminę E,
  • magnez,
  • biotynę,
  • aminokwasy siarkowe,
  • kwasy omega-3,
  • przeciwutleniacze.

Cynk i miedź są ważne dla skóry, sierści, kopyt i odporności. Witamina E i selen wspierają ochronę antyoksydacyjną. Biotyna, metionina i cynk mogą być elementem wsparcia jakości rogu kopytowego, choć efekty wymagają czasu, ponieważ puszka kopytowa odrasta powoli.

W kontekście preparatów warto wybierać produkty przeznaczone dla koni, z jasno określonym składem i dawkowaniem. U koni z PPID i ryzykiem ochwatu należy unikać preparatów zawierających duże ilości cukru, melasy lub wysokoskrobiowych nośników.

Horsemix Universal to bogaty, wieloskładnikowy preparat uzupełniający, który dostarcza koniom kluczowych witamin, aminokwasów oraz makro- i mikroelementów. Skutecznie wyrównuje braki odżywcze, które mogą wystąpić przy stosowaniu diety opartej na paszach podstawowych. Duża zawartość substancji aktywnych sprawia, że produkt ułatwia precyzyjne zbalansowanie i skomponowanie codziennego jadłospisu zwierzęcia. Preparat nadaje się do stosowania w przypadku koni chorujących na zespół Cushinga, a także źrebiąt, odsadów i młodzieży, koni niepracujących, rekreacyjnych, a także sportowych i klaczy źrebnych i karmiących.

4. Wsparcie kopyt – absolutny priorytet przy PPID

U konia z PPID kopyta trzeba traktować jako jeden z najważniejszych obszarów kontroli. Nawet jeśli koń nie miał jeszcze ochwatu, powinien być regularnie oceniany pod kątem bólu, zmian w puszce kopytowej i jakości rogu.

Elementy profilaktyki kopytowej obejmują:

  • regularne werkowanie lub korekcyjne podkuwanie,
  • współpracę lekarza weterynarii z kowalem,
  • kontrolę masy ciała,
  • ograniczenie cukrów i skrobi,
  • monitorowanie insuliny,
  • szybką reakcję na bolesność,
  • odpowiednie podłoże,
  • ewentualne zdjęcia RTG przy podejrzeniu rotacji kości kopytowej.

Nie wolno czekać, aż koń „sam rozchodzi” bolesność. U koni endokrynologicznych niewielka ostrożność chodu może być pierwszym sygnałem narastającego problemu.

Wsparcie kopyt oraz skóry i sierści zapewni stosowanie preparatu DOLFOS PETS – Horsemix Biotin. To specjalistyczny preparat stworzony z myślą o koniach zmagających się z problemami skórnymi oraz słabą kondycją kopyt. Dzięki wysokiej zawartości cynku oraz biotyny suplement skutecznie przyspiesza przyrost rogu kopytowego i dba o prawidłową strukturę puszki kopytowej. Sprawia, że kopyta stają się twarde, elastyczne, sprężyste i znacznie bardziej odporne na pęknięcia czy uszkodzenia mechaniczne. Recepturę wzbogacono o unikalne komponenty – w tym kwasy omega, diatomit oraz ekstrakty z pokrzywy i dodatek dzikiej róży – które kompleksowo odżywiają skórę i nadają sierści zdrowy blask.

5. Kontrola pastwiska – często najtrudniejszy element terapii

Dla wielu właścicieli najtrudniejsze jest ograniczenie pastwiska. Koń wygląda „normalnie”, chce jeść trawę, a zmiana sposobu utrzymania wydaje się radykalna. Jednak u koni z PPID i zaburzeniami insuliny pastwisko może być jednym z najważniejszych czynników ryzyka ochwatu.

Możliwe rozwiązania to:

  • ograniczenie czasu wypasu,
  • kaganiec pastwiskowy,
  • padok bez trawy,
  • wypas w bezpieczniejszych porach, po konsultacji z lekarzem lub dietetykiem,
  • unikanie wypasu na młodej, intensywnie rosnącej trawie,
  • stała kontrola kondycji.

Nie każdy koń z PPID musi mieć całkowicie zakazany wypas, ale każdy koń z chorobą Cushinga, podwyższoną insuliną lub historią ochwatu wymaga indywidualnej oceny ryzyka.

6. Pielęgnacja sierści i komfort termiczny

Konie z PPID mogą źle radzić sobie z termoregulacją. Długa sierść sprzyja przegrzewaniu, nadmiernemu poceniu i problemom skórnym. MSD Veterinary Manual wskazuje, że hipertrichozę u koni z PPID można kontrolować przez częste golenie sierści.

W praktyce warto:

  • golić konia, gdy sierść powoduje przegrzewanie,
  • zapewnić cień i wentylację latem,
  • kontrolować potliwość,
  • chronić przed wychłodzeniem po goleniu,
  • stosować derki rozsądnie, a nie automatycznie,
  • regularnie czyścić skórę,
  • obserwować otarcia, grzybicę i infekcje.

Starszy koń z PPID może wymagać bardziej precyzyjnego zarządzania temperaturą niż zdrowy koń w tym samym wieku.

Horsemix Omega to specjalistyczny preparat dla koni, stanowiący skoncentrowane źródło niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT). Produkt kompleksowo odżywia, nawilża i uelastycznia tkankę skórną, co bezpośrednio przekłada się na zdrowy wygląd okrywy włosowej oraz optymalną strukturę rogu kopytowego. Zastosowany w recepturze olej lniany zapewnia idealny dla koniowatych balans między kwasami omega-3 a omega-6, natomiast dodatek oleju z ogórecznika dostarcza cennego kwasu GLA, kluczowego dla integralności bariery skórnej oraz wsparcia kondycji górnych dróg oddechowych. Składniki aktywne wykazują działanie ogólnoustrojowe: stymulują układ immunologiczny, nerwowy, krwionośny i pokarmowy, wykazując przy tym silne właściwości hepatoprotekcyjne (ochronne dla wątroby) oraz regenerujące błonę śluzową. Ponadto preparat poprawia ruchomość stawów i neutralizuje wolne rodniki. 

7. Odporność, skóra i gojenie ran

Konie z PPID mogą mieć większą podatność na infekcje i wolniejsze gojenie. Dlatego należy pilnować profilaktyki, która u zdrowego konia bywa traktowana rutynowo:

  • regularna kontrola zębów,
  • program odrobaczania oparty na badaniu kału,
  • szczepienia zgodnie z zaleceniami lekarza,
  • szybkie leczenie ran,
  • kontrola skóry pod długą sierścią,
  • higiena sprzętu,
  • ochrona przed owadami, 
  • ocena stanu zatok i dróg oddechowych przy nawracających infekcjach.

W stadninach i gospodarstwach utrzymujących więcej koni koń z PPID powinien być objęty indywidualnym planem opieki, zwłaszcza w okresach zwiększonej presji pasożytniczej, pogodowej lub infekcyjnej.

W przypadku wzmocnienia odporności sprawdzi się preparat Horsemix Respiro Herbs. Zbilansowane składniki preparatu mają właściwości detoksykujące, wspomagają układ oddechowy oraz wspierają zwierzęta w okresie obniżonej odporności.

Horsemix Immuno-Garlic to preparat stworzony w celu kompleksowego wzmocnienia układu odpornościowego koni. Synergistyczne działanie prebiotyków (MOS oraz beta-1,3/1,6-glukanu) stymuluje komórki odpornościowe (makrofagi i limfocyty) do walki z patogenami, dbając jednocześnie o zdrową mikroflorę jelitową. Dodatek czosnku usprawnia pracę serca, naczyń krwionośnych oraz układu oddechowego i trawiennego. Formułę dopełniają kwasy omega-3 i omega-6, które chronią układ nerwowy, wspierają kondycję skóry i działają profilaktycznie na serce.

Dobrym wyborem jest włączenie do diety także Horsemix C-WIT. To preparat zawierający witaminę C, która wspomaga układ odpornościowy, działa jako silny antyoksydant, neutralizujący wolne rodniki, a także uczestniczy w produkcji kolagenu oraz wielu innych kluczowych procesach metabolicznych. Dodatkowo usprawnia ona przyswajanie substancji odżywczych z pokarmu. Recepturę preparatu wzbogacono o inulinę – naturalny prebiotyk, który nie tylko stymuluje układ immunologiczny, ale również dba o prawidłową florę bakteryjną w jelitach i wspiera trawienie.

8. Ruch – potrzebny, ale dopasowany do ryzyka ochwatu

Ruch pomaga utrzymać masę mięśniową, wrażliwość insulinową, krążenie i ogólną kondycję. Nie można jednak wprowadzać pracy mechanicznie. Koń z aktywnym ochwatem, bólem kopyt albo podejrzeniem rotacji kości kopytowej nie powinien być zmuszany do ruchu bez decyzji lekarza.

Jeżeli koń jest stabilny, bez bólu i ma zgodę lekarza, warto wdrożyć regularny, spokojny ruch, spacery, lekki trening dostosowany do wieku, unikanie przeciążania twardym podłożem, stopniowe zwiększanie aktywności. Utrata mięśni w PPID nie oznacza, że koń powinien przestać się ruszać. Oznacza, że ruch musi być przemyślany, regularny i bezpieczny.

Na jaki preparat DOLFOS warto postawić? Horsemix Flex, który zapewnia kompleksowe wsparcie. Kluczowym składnikiem jest tu kolagen, który odżywia stawy, buduje chrząstki, więzadła i ścięgna, a także dba o gęstość kości i elastyczność tkanek. Działanie to potęguje witamina C, niezbędna do prawidłowej syntezy kolagenu. Obecny w składzie MSM dostarcza organicznej siarki do regeneracji stawów, a kwas hialuronowy – jako główny składnik mazi stawowej – ułatwia transport substancji odżywczych. Dodatkowo bogate w substancje czynne poprawiają ruchomość i elastyczność aparatu ruchu. Stosowanie preparatu przynosi też widoczne korzyści dla wyglądu konia, poprawiając kondycję jego kopyt, skóry oraz sierści.

Warto sięgnąć także po Horsemix ArthroFos, który wspiera prawidłowe funkcjonowanie stawów. Preparat zawiera zaawansowany kompleks składników, które kompleksowo dbają o zdrowie i sprawność aparatu ruchu. Glukozamina, chondroityna oraz kwas hialuronowy to fundamenty mazi i chrząstki stawowej – odpowiadają za prawidłowe odżywienie stawów oraz ułatwiają transport substancji odżywczych do tkanek. Dzięki zawartości siarki organicznej produkt skutecznie wspiera regenerację struktur stawowych, a obecność dobrze przyswajalnych mikroelementów (miedzi, manganu, cynku) oraz krzemu stymuluje odbudowę chrząstki i produkcję włókien kolagenowych. Ruchomość i elastyczność stawów wspomagają naturalne wyciągi roślinne bogate w kurkuminę, kwasy bosweliowe oraz ekstrakt z pokrzywy. Dodatkowo preparat wzbogacono o witaminę D3, która stabilizuje kościec, oraz silny kompleks antyoksydantów (witaminy E, C i selen), chroniący organizm przed niszczącym wpływem wolnych rodników.

Zespół Cushinga u koni, czyli PPID, jest przewlekłym zaburzeniem hormonalnym związanym z dysfunkcją części pośredniej przysadki mózgowej. Najczęściej dotyczy koni starszych, ale nie powinien być traktowany jako naturalny element starzenia. Objawy takie jak długa, nie wypadająca sierść, utrata mięśni, ochwat, nadmierna potliwość, spadek odporności, apatia czy częstsze infekcje wymagają diagnostyki.

Podstawą leczenia jest pergolid zalecony przez lekarza weterynarii. Równolegle ogromne znaczenie ma żywienie o kontrolowanej zawartości cukrów i skrobi, profilaktyka ochwatu, regularna opieka kowalska, wsparcie mineralno-witaminowe, kontrola masy ciała, pielęgnacja sierści i monitorowanie wyników badań. Preparaty wspierające mogą być bardzo pomocne, ale tylko wtedy, gdy są dobrane do realnych potrzeb konia i stanowią element kompleksowego planu terapii.

W praktyce najlepsze efekty daje podejście systemowe: diagnoza, leczenie, dieta, ruch, kopyta, suplementacja i regularna kontrola. Dzięki temu koń z PPID może zachować dobrą jakość życia, a właściciel lub hodowca może znacząco ograniczyć ryzyko powikłań.

Źródła:

  • https://cvm.msu.edu/vdl/client-education/guides-for-pet-owners/equine-endocrinology-pituitary-pars-intermedia-dysfunction-ppid
  • https://www.vet.cornell.edu/animal-health-diagnostic-center/testing/testing-protocols-interpretations/equine-pituitary-pars-intermedia-dysfunction-cushings-testing
  • https://magwet.pl/25770,zespol-cushinga-u-koni-rozpoznanie-i-leczenie
  • https://idppid.com/sites/default/files/2023-PPID-Recommendations.pdf

Zobacz też

Szukaj